Jestem przerażona
Po raz pierwszy od trzech lat przeniosłam sie na bloga otwartego.
Mam koszmary, ze łypią zza winkla gromady ludzi, w oczach których jestem do niczego nie nadająca sie kurą domowa, eko-fanatyczką, Chrześcijanką ( czy jeszcze co się tam komu we mnie nie podoba)
Blog powstał jako Moje miejsce. Dla bliskich. Żeby nie musieli pytać „ a co u ciebie” kurtuazyjnie. Niestety mam dość myloga i przeniosłam się tu.
A tu jest otwarta przestrzeń.
Czuje się jakbym wyjęła zamki w mieszkaniu. Tym niemniej jeżeli jest ktoś kogo nie znam to witam serdecznie. Acz jest to miejsce moje, subiektywne, banalne. Nie pretenduje do miana blogi roku, blogu tygodnia ani nawet dnia.
3 komentarze:
Dziwnie tak na otwartym :> ale mylog ostatnio to w ogóle nic tylko niedostępny był...
ale żeby tak od razu koszmary? :>>>>
Pozdr!
O rany, to ja tu mam konto? Czyżby z powodu gmaila? Huh.
Hesper z tej strony. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze bloga, w każdym razie :D
Witam sąsiadkę :)
Bać się nie ma czego - ludzie zazwyczaj nie snują się gdzie popadnie, a ilość blogów na sieci to galaktyka raczej niż archipelag.
A że wszystkich się nigdy nie zadowoli... No i co z tego? Kto to mówił ostatnio, że lepiej mieć kilku-kilkunastu przyjaciół niż kierdel powierzchownych wielbicieli? ;)
Zobaczysz, będziesz zadowolona z przeprowadzki.
F.
Prześlij komentarz