czwartek, 3 listopada 2011

Spóźnione zaduszki

Z powodu kręgosłupa w tym roku nie zapaliłam pierwszego listopada świeczki na grobach. Blog traktuję jako kawałek dokumentacji mojego życia, zatem krótkie wspominki teraz. Spóźnione, bo teraz dopiero udało mi się wydobyć zeskanowana zdjęcia. ( Może jeszcze coś dodam, jeżeli wyszukam w trzewiach domowych archiwów).

Babcia Alina - mama taty. Tęsknię za nią. Mieszkamy teraz w jej starym mieszkaniu i może po trochu dlatego tak lubię to miejsca.




Też babcia - jako gimnazjalistka - pierwsza z lewej.






Dziadek Leon - tata mamy, złapany przy robocie.





Dla nich, dla Bożenki, pewnego położnika i kilku innych osób. Święte odpoczywanie.

0 komentarze:

Prześlij komentarz