Pada Śnieg. W marcu, aż się chce zapytać no co z tą wiosną jest?
Oglądamy sobie z Kocurem po raz któryśtam wszystkie części Gwiezdnych Wojen.
Codziennie po kawałku.
Osz, jak ja lubię ten film. Jako całość, od pierwszej do ostatniej części. Zemsta Sithów ( która powinna się nazywać „Błędy Mistrza Windu” albo „Ślepcy Jedi”) mnie rozwala emocjonalnie. I co, że aktor który gra Anakina wygląda jak leszcz z boysbandu i na ulicy to bym go nawet nie zauważyła. Gra nieźle i sama postać jest cudna. Tak, Anakin vel Vader (w obu odsłonach) jest jedną z pięciu moich ukochanych postaci filmowo literackich. Nie, nie znoszę Hana Solo, ani Obi Wana, drażnią mnie ogólną bucowatością. A Anakin wpisuje się w mój prywatny archetyp mrocznego sukinsyna. (-;
Zresztą poza Anakinem/ Vaderem to jest bardzo, bardzo dobry film. Te wszystkie sześć części jest spójne, bardzo epickie i praktycznie za każdym razem trzymające w napięciu. Ja się do tego filmu bardzo długo nie mogłam przekonać przez ten ogrom fantazyjnych atrybutów, mieczy świetlnych, mocy jak błyskawice, stworków. Potem do mnie doszło, że to jest znakomity film przygodowy z całą masą dobrych postaci, pierwszo i drugoplanowych.
Wybrałam się ostatnio do biblioteki. Dla siebie przytargałam Wygnacie i Królestwo A. Camusa, a dla Natalki coś absolutnie wspaniałego – 125 bajek do opowiadania dzieciom autorstwa Kopalińskiego. Baśnie są najróżniejsze – od popularnych przez Tysiąca i Jednej Nocy aż po bardzo dziwne. Wszystkie bardzo prosto napisane i dość wierne. Autor doradza, żeby ich nie czytać dzieciom, a samemu a potem opowiadać. Ja na razie na przemian czytam i coś dopowiadam i pytam Natalsa. Świetny pomysł na książkę.
Ogólnie jedną z lepszych frajd z posiadania dzieci jest wybieranie z nimi i czytanie książek. I dzielenie się z nimi swoimi światami. Kocur na przykład przyniósł Hobbita i jej czyta. A ja dzielę się również muzycznie. Ostatnio muzyką polską lat ’90. Przychodzi Kot do domu a tu muzyka na pełen regulator – Achaja. Generał Ferreira i Nie ma ciszy w domu. – No co się patrzysz, rewolucję z lalkami robimy. Rząd psów (pluszowych) obalamy.
Wybierałam się na Alicję w Krainie Czarów, ale bardzo złe recenzje znajomej osoby mnie zniechęcają. Disney jest Zuy. W związku z tym idę na Autora Widmo Polańskiego. Kto widział któryś z tych dwóch filmów i może coś polecić to chętnie posłucham.
A z czasem weekendowo jest różnie bo szykują się sesje, fajne konwenty i Naprawdę Poważny Remont Wszystko Co W Domu Potrzebuje Remontu ( czyli praktycznie w większości pokojów coś). A że nie jestem osobą która będzie pucowac okna jak mogę grać sesje albo jechać w góry...
Będzie z tym zabawa. Będę zdawać na bieżąco relacje.
1 komentarze:
Jeśli nie będziesz oczekiwała, że Burton powali kolejnym filmem, to myślę, że Alicja nie rozczaruje. Na pewno trzeba wziąć poprawkę, że jest to robione dla Disneya, ale moim zdaniem jest o całkiem porządnie i fajnie zrobiony film.
Prześlij komentarz