Dziś było zimno. Nie było burzy, ani nie byłam na morzu jednak marznąć w zadymce na przystanku przypomniałam sobie ten fragment. Ktoś poznaje z czego to jest? Nagroda do uzgodnienia (-;
„ Burza śnieżna na morzu jest zjawiskiem niezbadanym, sprawa niezrozumiałą, ciemną w każdym tego słowa znaczeniu. (…)
Świat staje się nagle niczym sklepienie lochu. Wśród nocy owej sypie się biały pył, zawisły miedzy niebem a morzem. Plamki te, piaseczki śniegu, opadają, unoszą się, błądzą. Są one jakby łzy śmiertelnego całunu, co zacząłby nagle poruszać się i żyć. A posiewowi temu towarzyszy zawsze szalony wiatr północno zachodni. Czarność osypująca się biało, wściekłość w mroku, zgiełku, do jakiego zdolny jest tylko, grobowiec, huragan u stóp katafalku, oto czym jest burza śnieżna.”
Ktoś wie? Czekam na dobre odpowiedzi.
Przynajmniej macie wyobrażenie jak wymarzłam.
3 komentarze:
"Człowiek śmiechu" Wiktor Hugo:) - zgadza się?
BINGO!
Nie wiedziałam ze będzie tak łatwe!
Oj to nie było łatwe! Pół godzinki i wytrawny poszukiwacz ( w postaci mojego męża)...no i już.
To było bardzo trudne, zwłaszcza, że nie czytałam tej książki :)
Prześlij komentarz