Rzadko bywam wzburzona sytuacja społeczno polityczną, ale teraz jestem rzucam gromy.
To co wyprawia pan Giertych przechodzi wszelkie granice zdrowego rozsądku – ten człowiek jest idiotą i to idiotą szkodliwym. A o co chodzi? A o aborcję.
Jak niektórzy wiedzą może jestem absolutnym i fanatycznym przeciwnikiem aborcji. Dlatego że jestem mamą i 9 miesięcy miałam w sobie małego człowieka, który czuł mój dotyk, słyszał głos, był ciałem z mojego ciała i dusza z mojej duszy. I żaden bubek mi nie mówi że to był płód. Zwłaszcza że ostatnio był przykład urodzenia się i przeżycia 22 tygodniowej dziewczynki. To co jak wyszła to już człowiek, a jak by jeszcze siedział w mamie to niby płód? Ciekawe...
A co ma do tego pan giertych? Bo mało kto robi tyle złego, tyle na rzecz nielegalnych aborcji co on. Choćby ten manewr z napiętnowaniem dyrektorów szkół gdzie były ciężarne uczennice. Toż teraz takie dyrektor dziewczynę na zbity pysk wywali zamiast pomóc. Albo ta gadka w Europie o 1) zakazie aborcji i 2) zakazie propagandy homoseksualnej. Toż to dawanie do jednego worka dwóch różnych spraw i robienie przeciwnikom aborcji opinii nietolerancyjnych oszołomów. I ta cała polaryzacja społeczeństwa; na lewicowo-proaborcyjne i chrześcijański -rodzinny. Toż nic tak nie wpływa na decyzję o aborcji jak myślenie typu „ ty grzesznico, dziecko bez ślubu, co sąsiedzi powiedzą”.
A można przeciwko aborcji zrobić wiele. I chodziłam po stronkach i starałam się znaleźć fundację która się tym zajmuje. I nic. Albo prorodzinne bzdety, albo lewicowa propaganda.
Gdyby pan G. naprawdę chciał zmniejszyć ilość aborcji, powinien zająć się raczej
zostawieniem ustawy tak jak jest, bo jest dobrym kompromisem.
Program uświadamiania seksualnego dla młodzieży, aby wiedziały kiedy można zajść i jak do tego nie dopuścić ( i nie za pomocą abstynencji lub kalendarzyka)
tańsze i bardziej dostępne środki antykoncepcyjne
programy pro-adopcyjne, szpitale w których można oddać dzieci wprost do rodzin zastępczych lub rodzin adopcyjnych
kampania na rzec zmiany mentalności aby nie piętnować dziewczyn, które chce urodzić bez ślubu
program pomocy dla młodych mam w szkole ( indywidualnym tryb nauczania)
domy samotnej matki ( jeżeli chce urodzić i zatrzymać dziecko a nie ma warunków)
w razie gwałtu możliwość szybkiego podania Postironu
walka z podziemiem aborcyjnym i napiętnowanie lekarzy
przywrócenie funduszy alimentacyjnego
A co robi pan G.? Uczy dziewczyny „czystości i wierności” podwyższa ceny leków antykoncepcyjnych, skłania dyrektorów do pozbywania sie takich uczennic i ośmiesza przeciwników aborcji. Pięknie. I ciekawe ile maluchów przez coś takiego potajemnie sie zabije. Ba, tylko że to będą „ złe i z grzechu urodzone” bubuny. Tylko nie wiem czy pan G. Jest takim debilem, czy takim cynkiem że tego nie widzi.
0 komentarze:
Prześlij komentarz