Gdyby nie fakt, że oficjalna wersja brzmi, że ja nie miewam dołów, to bym napisała, że go mam. Ale ponieważ istnieje oficjalna propaganda mówi, że Aniska są zwierzętami radosnymi i optymistycznymi, to nic nie napiszę. To co złe i ciemnie chowamy głęboko w środku, co by nikt tego nie oglądał. I samo zniknie, albo i nie.
Powiedzmy tak: Mam ostry dysonans między tym jak moje życie wygląda, a jak bym chciała żeby wyglądało.
Proszę nie myziać i nie pocieszać. Modlić się, żebym nie okazłą się bardziej stuknięta i narawa niż mi się wydawało.
0 komentarze:
Prześlij komentarz