wtorek, 13 marca 2012

Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze...

...a właściwie w orginale to nie była Hydra a wielki wąż, ale ciiiii.....





A poza tym IDĘ. Kroczę. Nadchodzę. Stawiam kroki. Świecie, strzeż się.


(słaba jakość zdjęć, bo nie mam programu "obiekty w bardzo bardzo szybkim ruchu w twoim kierunku")

1 komentarze:

monika mimo-za pisze...

Fajny Mały Człowiek:) A propos Hydrze, chciałam Ci podziękować za inspirację, syn nie rozstaje się z "Najpiękniejszymi mitami greckimi" Inkiowa. Wciąż czytaj mi jeszcze i jeszcze...:)))

Prześlij komentarz