sobota, 5 czerwca 2010

Biblioteka cztero i pół latki

Ponieważ bloga czytają też osoby mające małoletnie dzieci i zapewne tym dzieciom czytają pozwolę sobie zamieścić mój mały osobisty subiektywny zbiór najlepszych książek dziecięcych. Kiedyś czytałam o paskudnych niedojrzałych matkach, które fundują sobie dzieciaka bo chcą im kupować słodkie ubranka na allegro. Cóż, ja ubranek kupować nie lubię. Za to kupowanie i czytanie książek to jest prawdziwa przyjemność... Kolejność przypadkowa – wybór mój i Natalisa co lubimy obie czytać najbardziej.

1) Zdumiewające opowieści Pandy
Trafione przypadkiem w taniej książce w Krakowie. Przepiękne ilustracje akwarelą, plus bardzo fajny tekst. Taoistyczne, eleganckie, urzekające.



2) Trzy Pytania
Ilustrowane akwarelami przez tego samego autora co Panda Tafla. Przypowieści Zen i adaptacja opowiadania Tołstoja. Urocze, mądre, a w tym wszystkim trzy czterolatkom się podoba.



3) Interesy Pana Kota
Pan Kot postanowił się wzbogacić w tym celu, za radą jednego z wujów założył sklep. Z myszami w konserwach. Lekkie, bardzo włoskie, przezabawne. Autor Gianni Rodari jest laureatem nagrody im Andersena. Bajka pisane wiele lat temu, a cudownie świeża (-;



4) Pan Mruczek i Mysia Rodzina
Książka znalazła się na liście awansem i na kredyt, bo kupiłam ją wczoraj. Zaczęliśmy czytać, na razie obu nam się ogromnie podoba. Śliczne ilustracje. Myszy mieszkające w antykwariacie.




5) Gilbert Wielki

Ulubiona bajka Natalki z tego spisu. „Odkąd Gilbert, Wielki Żarłacz Biały był małym rekinem, Rajmund Rybka Romera zawsze pływał u jego boku...” Książka pisana przez ludzi z Shark Trust mająca na celu propagować idee, że rekiny są ciekawe i fajne. Cóż ja i tak uważam, że Rajmund zniknął bo zjadła go pani Kąsek mama Gilberta...



6) Emil ze Smalandii A. Lingren
Cudowny prezent od Hani (-; Przyznam szczerze, że obie lubimy, choć chyba ja nieco bardziej. Znaczy, kiedy czytam, to tak się śmieję, że Natalka ledwo mnie rozumie. Ale przynajmniej nie musi się prosić o poczytanie.




7) 80 Baśni dookoła Świata
Przepięknie ilustrowany wybór 80 baśni. Teksty są krótkie, nie przesłodzone, przystępnie napisane i co najfajniejsze nie zawierają wiele baśni, których nie znałam z naprawdę najdalszych kątków świata.


8) Bajki Wszech Czasów
Zbiór klasycznych bajek Andersena i Grima. Nieźle napisane, a co najważniejsze fenomenalnie ilustrowane – rysunki są mocno inspirowane malarstwem flamandzkim.




Niestety na liście nie ma moich ukochanych Muminków i Baśni Birmańskich „O Złotym Żółwiu” Natalis nie przepada za tymi pozycjami. Może z czasem polubi (-; Nie ma też lokomotywy Tomka, której ja już mam dość i uparcie czytam często powtarzający się zwrot „Bardzo Użyteczna Lokomotywa” jako „Bardzo Bezużyteczna Lokomotywa” czym doprowadzam córkę do pasji (-;

2 komentarze:

masia pisze...

przeciekawa i pożyteczna notka, już niedługo bardzo się przyda, dziękujemy! :)

Ola pisze...

A ja sobie, znaczy się dzidzi, ostatnio kupiłam Yumi. Genialne. A Pandą muszę się bliżej zainteresować, bo drugi raz w tym tygodniu na nią trafiam.

Prześlij komentarz