niedziela, 20 września 2009

...i dźwięki

Żeby nie było, że dziś tylko słowa.
Chodzi za mną od trzech dni. I strasznie kojarzy mi się z Łukaszem i Masią. I strasznie marzę żeby po tych latach mniejszego kontaktu dane nam było kiedyś przejść się ( wychodzi na to że z potomkami) starym miastem gdzieś w Hiszpanii, potem wejść do kościoła z tym niepowtarzanym zapachem strych murów i chłodem i usłyszeć to:


Ps. Do płyty Savalla którą dostałam wracam stale i wciąż.

0 komentarze:

Prześlij komentarz