Żeby nie było, że dziś tylko słowa.
Chodzi za mną od trzech dni. I strasznie kojarzy mi się z Łukaszem i Masią. I strasznie marzę żeby po tych latach mniejszego kontaktu dane nam było kiedyś przejść się ( wychodzi na to że z potomkami) starym miastem gdzieś w Hiszpanii, potem wejść do kościoła z tym niepowtarzanym zapachem strych murów i chłodem i usłyszeć to:
Ps. Do płyty Savalla którą dostałam wracam stale i wciąż.
0 komentarze:
Prześlij komentarz