wtorek, 12 czerwca 2007

Zgubiłam się. Musze znowu kilak rzeczy przemyśleć, a może z kimś przegadać.
Chodzi o sprawy pracowe.
Chodzę ta ten wolontariat do Katowic – bo kazano tam robić straż. Byłam już w podobnym ośrodku półtorej roku, ale ok. I powiem że tak źle prowadzonego miejsca jak Gniazdo nie widziałam. Dzieciaki wszystko mogą, nic sobie nie robią z wychowawców, klną, nie mją żadnych norm. Jak dla mnie to nie jest socjoterapia tylko melina. Wychowawcy mają dość – nic nie mogą dzieciom powiedzieć i one dobrze o tym wiedzą. A jak się odwiedziłam zarobki za etat są około 600 zł.
Nie podoba mi się to miejsce. Nie wiem czy wytrzymam do końca czerwca tam. W Zabrzu ośrodek był prowadzony zupełnie inaczej – czyli można. I mam ochotę pozabijać dzieciaki choć wiem że to nie ich wina tylko durnego kierownictwa.

Dodatkowo szkoda mi czasu bez Natalii. Bo prawda jest taka ze kiedy z nią siedziałam miałam taki spokój w sobie i jakieś jasne uczucie ze robię to co robić powinnam. A teraz tego nie mam.

Tylko mam lat 27 i na coś by się trzeba zdecydować. Kiedy Nat skończy trzy latka chcę wrócić do pracy. I mam dwie opcje. Albo rzeczywiście zrezygnować z psychologii i wrócić do Horyzontu, bo to nie było złe miejsce. I mój wewnętrzny Slizgon lubił tą pracę. Nie była nudna. Rekrutacja wymagała kombinowania. I na dodatek zespół nie był głupi a zarobki tak upokarzająco niskie.

Albo się pchać w psychologię. Bo są dziadziny które mnie interesują. Muszę się jeszcze wiele nauczyć ale wiem że dam radę. Inna rzecz to czy wytrzymam tak durnie zarządzany ośrodek.

Mam ochotę odnowić kontakt z szefową ośrodku w Zabrzu – może ona mi coś poradzi o sytuacji na rynku pracy psychologów. I chciałabym żeby był już lipiec. Żeby wyjechać na tydzień z obiema Nataliami i kilka rzeczy sobie przemyśleć.

Głupio mi o tym mówić bo mam lat dużo a zawodowo w nic na prawdę nie wsiąknęłam. Cholera nawet studia wybrałam przypadkowo. Interesowało mnie kulturoznawstwo i antropologia kultury, ale to jakieś niekonkretne było więc krakowskim targiem ( bo humanistyczne proste i z perspektywami – buchchcaaa) wybrałam psychologię.

Chyba powinnam sobie odpuścić i jeszcze zostać z Nat.
Chyba powinnam wiedzieć kiedy w życiu zawrócić, nawet jeżeli jest to śmiesznie na początku drogi.
Chyba powinnam posłuchać kilku rad.
I bardzo dokładnie to sobie przemyśleć.

0 komentarze:

Prześlij komentarz