niedziela, 7 sierpnia 2011

Dobrze jest



Bardzo dobry czas. Wracam z domu, z łąk, dróg błotnistych, lasów buczynowych. Od kopuł cerkiewnych na tle niebieskiego nieba i aniołów śpiących między gontami.



















I jeszcze spotkałam Mikołaja. Tego prawdziwego na deskach ikona pisanego i tego z kamienia wśród lasów. Poznał mojego syna. I uśmiechnął się do niego.

3 komentarze:

Magda pisze...

zdjęcia mają niezły klimat

monika mimo-za pisze...

Zajrzyj do mnie, czuję, że jesteś równie undergroundowa jak ja:)

http://mimo-za-monika.blogspot.com/2011/08/mainstream-czy-undergraund.html

Ham Stee pisze...

Przy ostatnim akapicie aż coś mnie złapało za gardło. Albo angina, albo wzruszenie - obstawiam to drugie:)
Piękne, piękne zdjęcia.

Prześlij komentarz