niedziela, 11 października 2009

Tosca nie jest jak wino. Z wiekiem nie lepsza.

Wczoraj oglądałam Toskę na transmisji z Metropolita Opera. I kilak refleksji na temat ciężkiego losu śpiewaczki operowej.
Po pierwsze to cała sztuka niezmiernie mi się podobała. Toski mogę słuchać stale i wciąż. Zrobione klasycznie, ale z pewnym polotem. Świetna scena ostatniego upadku – wreszcie Toska nie spada gdzieś za kulisy.
Juha Uusitalo jako Scapia bezbłędny. Nie za stary, w typie „obleśny i naprawdę wredny”. Zagrane i zaśpiewane tak że ciarki po plecach chodzą.
Marcelo Alvarez jako Cavaradossi wspaniały. Bardziej rzeczywiście rewolucjonista niż zakochany ciućmok w stylu Alagny.
I dalej pojawia się problem. Karita Mattila jako Toska, byłą wspaniała dopóki człowiek miał przymknięte oczy. Ale niestety czasem, skuszony tym że jest na transmisji spektaklu a nie audycji radiowej, otwierał oczy. Tu już nie chodzi o wiek, bo pani Karita jest tylko o 4 lata starsza od Angeli Gheorghiu, która byłą w tej roli wspaniała. Problem w tym, że czas obszedł się z nią niezbyt delikatnie a i swoją urodą nie grzeszy. Jej rysy: wystający podbródek, lekko skośne oczy tworzyły z całą masą zmarszczek coś co kojarzyło się z przesłodzoną panią po 70. Ja wiem że to jest opera, i ona to naprawdę dobrze i wiarygodnie zaśpiewała. Tyle, że człowiek cały czas się zastanawiał 1) czego ci panowie od niej chcą 2) czemu ona nie korzysta jak Sacrpia chce – to może być jej ostania szansa. Aktorsko też mnie nie przekonała – grała zbyt egzaltowanie. Z jej wygładem może lepiej było po prostu stać i śpiewać a nie rzucać się po scenie.

Okrutne to. I tak sobie myślę, że wszystkie ( zasadnicza większość) tychy operowych heroin jest wg libretta młoda. Więc jeżeli już nie obsadzać młodej panienki, to przynajmniej
panienkę bardzo atrakcyjną. Żeby zaloty do niej nie wyglądały niezrozumiale. Zdecydowanie mniej okrutny jest teatr gdzie są wspaniałe role dla kobiet młodych i tych po 70. I w pewnych kreacjach wiek jest atutem. I o ile facet brzydki lub starszy może być atrakcyjny ( a i ról dla starszych śpiewaków trochę jest) to z mnie osobiście pani w wieku balzakowskim i negocjowanej urody do Toski czy Małgorzaty z Fausta nie przekona.

No powiedzcie sami, czy on nie wygląda jakby był przerażony Toską a nie torturami?

0 komentarze:

Prześlij komentarz