niedziela, 1 października 2006

Dobre wróżki miały do ofiarowania po jednym życzeniu. Ja jako że nie tylko jestem wiedźmą, ale i mamą, pozwolę sobie mojej małej życzyć nieco większej ilości rzeczy. I przy okazji tych życzeń chciałabym podziękować wszystkim którzy o urodzinach małego Natalia pamiętali.

Chciałabym życzyć mojej małej przede wszystkim miłości. I tej do dostania, i tej którą ma dać. Żeby umiała ją dawać i żeby dostała. Żeby była odważana i widząc konsekwencje swoich czynów, zupełnie niczego się nie bała. Żeby tym co ją kieruje byłą miłość a nie strach.
Żeby umiała wstawać po upadkach ( tych dużych i małych). Żeby sukcesy nie zawróciły jej w głowie, a porażki nie powaliły.
Żeby cieszyły ją rzeczy małe i drobne. Żeby wiedziała wokół siebie wiele piękna.
Żeby potrafiła sobie zjednywać ludzi, wzbudzać przyjaźń i zaufanie.
Żeby miała szczęcie, u los uśmiechał się do niej znienacka w różnych momentach w życiu.
Żeby umiała walczyć o to co zdobyć może i bez żalu żegnała to, co nie jest jej pisane. ( I żeby rozróżniała te dwie rzeczy).
Żeby nigdy nie utraciła wiary w Boga i cały czas czuła jego obecność. Żeby nigdy nie straciła nadziei. Żeby nie bała się chodzić po wodzie.
Żeby zawsze miała ze sobą pogodę ducha i poczucie humoru. Żeby umiała marzyć i niektóre w marzeń wcielać w życie.
Żeby potrafiła wykorzystać wszystko to co da jej los.
Żeby potrafiła kierować się zarówno rozsądkiem, jak i zupełnym szaleństwem.
Żeby by była szczęśliwa. I dawała szczęcie ludziom wokół niej.
Żeby nigdy niczego w życiu nie żałowała.

Tego wszystkiego małemu Natalisowi życzy mama.

0 komentarze:

Prześlij komentarz