wtorek, 29 marca 2016

Między słowami, a ekranem monitora.


Święta jak zwykle przechodziłam ciężko. Było i smutno, i żal, i było dużo wkurzenia w różnych proporcjach. Nieważne. Zaczynam dochodzić do decyzji, że w grudniu zrobię coś, że będzie to wyglądało inaczej. Córka życzyła mi do ucha „Mamo, żebyś miała przynajmniej jedne wesołe święta” Nie wiem wierzę, że może tak być, ale może dziecięce życzenia się spełnią.

Tak czy inaczej zbijałam doła i stres jedną z „guilty plesures” czyli nałogowym oglądaniem seriali. Grimm – prawie dwa sezony połknęłam w kilka dni. Nie jest to serial wybitny, ale pewna dawka tajemnicy i humoru pozwoliła jakoś odjechać od rzeczywistości. Chociaż nie mam już chyba ochoty na sezon trzeci w takich ilościach bo czuję, że odleciałam.

Stanowczo można wrócić do słów pisanych, jeżeli już w czymś siedzieć. Ostatnio przeczytane to „Łaska” Ani Kańtoch. Jestem dumna że znam autorkę osobiście i chociaż jej poprzednie książki uważam, za bardzo bardzo dobre, to łaska jest fenomenalna. Chyba jeden z najlepiej napisanych kryminałów jakie ostatnio czytałam. Delikatny, mglisty, chwilami toczący się leniwie, a jednak czytając miał się wrażenie, że coś stai za plecami, że coś się skrada. Trudno mi napisać cokolwiek bez zdradzania fabuły to, że czytając czułam się jakbym w mglisty poranek jeździłam łyżwami po zamarzniętej rzece. Wszystko we mgle i w ciszy, a jednak gdzieś co chwila coś trzeszczało i czuło się zagrożenie. Ania jest mistrzynią.

Teraz czytam Ostatni Pociąg do Zona Verde i podoba mi się bardzo i chociaż idzie mi strasznie wolno i nie mogę się skupić na słowach. Prawdopodobnie ma to związek z dwoma sezonami serialu w kilka dni (-; I obiecuję sobie, że wrócę do pisania. Po Śmierciowisku długo nie psiałam nic. Nie miałam klimatu, ochoty, wiary w siebie. I potem nagle, rok temu, po namowie Emilii, wróciłam do fanfiction. Nie przypuszczałam, że wyjdzie coś tak dużego i powiem nieskromnie tak fajnego. Bo historia napisana z serca i duszy, a od kiedy przeczytałam 7 Tom HP wiedziałam, że to musiało wszystko potoczyć się inaczej. I w myśl starej zasady fandomu – chcesz poczytać jakiś określony ff napisz go sobie sam – napisałam. Teraz jest jeszcze w drugiej korekcie u Minerwy i pewnie niedługo go sobie dla własnej i kilku przyjaciół przyjemności. Wisi na Mirriel tu: Włożyłam w ten tekst kawałek siebie (-; I trzymajcie kciuki, żebym niedługo znowu zabrała się do pisania. Myślę, że to od czego powinnam zacząć to nie powtarzaniu akcji typu dwa sezony serialu w cztery dni. W głowie mi huczy. 


0 komentarze:

Prześlij komentarz