Święta jak zwykle
przechodziłam ciężko. Było i smutno, i żal, i było dużo
wkurzenia w różnych proporcjach. Nieważne. Zaczynam dochodzić do
decyzji, że w grudniu zrobię coś, że będzie to wyglądało
inaczej. Córka życzyła mi do ucha „Mamo, żebyś miała
przynajmniej jedne wesołe święta” Nie wiem wierzę, że może
tak być, ale może dziecięce życzenia się spełnią.
Tak czy inaczej
zbijałam doła i stres jedną z „guilty plesures” czyli
nałogowym oglądaniem seriali. Grimm – prawie dwa sezony połknęłam
w kilka dni. Nie jest to serial wybitny, ale pewna dawka tajemnicy i
humoru pozwoliła jakoś odjechać od rzeczywistości. Chociaż nie
mam już chyba ochoty na sezon trzeci w takich ilościach bo czuję,
że odleciałam.
Stanowczo można
wrócić do słów pisanych, jeżeli już w czymś siedzieć.
Ostatnio przeczytane to „Łaska” Ani Kańtoch. Jestem dumna że
znam autorkę osobiście i chociaż jej poprzednie książki uważam,
za bardzo bardzo dobre, to łaska jest fenomenalna. Chyba jeden z
najlepiej napisanych kryminałów jakie ostatnio czytałam.
Delikatny, mglisty, chwilami toczący się leniwie, a jednak czytając
miał się wrażenie, że coś stai za plecami, że coś się skrada.
Trudno mi napisać cokolwiek bez zdradzania fabuły to, że czytając
czułam się jakbym w mglisty poranek jeździłam łyżwami po
zamarzniętej rzece. Wszystko we mgle i w ciszy, a jednak gdzieś co
chwila coś trzeszczało i czuło się zagrożenie. Ania jest
mistrzynią.
Teraz czytam Ostatni
Pociąg do Zona Verde i podoba mi się bardzo i chociaż idzie mi
strasznie wolno i nie mogę się skupić na słowach. Prawdopodobnie
ma to związek z dwoma sezonami serialu w kilka dni (-; I obiecuję
sobie, że wrócę do pisania. Po Śmierciowisku długo nie psiałam
nic. Nie miałam klimatu, ochoty, wiary w siebie. I potem nagle, rok
temu, po namowie Emilii, wróciłam do fanfiction. Nie
przypuszczałam, że wyjdzie coś tak dużego i powiem nieskromnie
tak fajnego. Bo historia napisana z serca i duszy, a od kiedy
przeczytałam 7 Tom HP wiedziałam, że to musiało wszystko potoczyć
się inaczej. I w myśl starej zasady fandomu – chcesz poczytać
jakiś określony ff napisz go sobie sam – napisałam. Teraz jest
jeszcze w drugiej korekcie u Minerwy i pewnie niedługo go sobie dla
własnej i kilku przyjaciół przyjemności. Wisi na Mirriel tu:
Włożyłam w ten tekst kawałek siebie (-; I trzymajcie kciuki,
żebym niedługo znowu zabrała się do pisania. Myślę, że to od
czego powinnam zacząć to nie powtarzaniu akcji typu dwa sezony
serialu w cztery dni. W głowie mi huczy.

0 komentarze:
Prześlij komentarz