poniedziałek, 12 lutego 2007

A i jeszcze jedna refleksja. Z innej beczki, więc w nowym temacie.
Ja czuję się częścią Kościoła Rzymskokatolickiego. I powiem, że brakuje mi tego, żeby Kościół miał dużo miejsca w moim życiu. Ale momentami już nie mogę.

Byłą kolęda. Trwała minutę. Nie było nawet modlitwy.
Byłam dziś na mszy. Czytano list biskupów z rysem historycznym polskiej emigracji.

Czy oni nas mają za debili? Czy oni są księżmi za karę? A gdzie tu Duch?
Czasami myślę, że powinnam się czuć obrażona.

Ha, ja wiem że są sensowni i wspaniali księża. Tylko że do mojej parafii, St. Antonio Parisch w Lungi w Sierra Leone mam troszkę daleko.

0 komentarze:

Prześlij komentarz