środa, 6 grudnia 2006

Czy pani wierzy w Mikołaja?

I tu następuje jedyna słuszna odpowiedz: tak wierzę.

A ja kurna nie wierzę. Wierzę w Świętego i żal mi go jak jest profanowany. I nie tylko chodzi mi o te stada obleśnych dziadów w czerwonych płaszczach i seksi laseczek z czerwonymi biustonoszami. Chodzi mi o to, że zrobili z Mikołaja patrona Komercji. Ha, to dziś najważniejsze święto. Dzieciom się Należy prezent. I słyszę cięgle w głowie, daj, kup, daj, kup. A nie pomyślał, ktoś że to święto Dawania Komuś? Dawania, ale nie takich wymuszonych i nietrafionych prezentów, ale czegoś co komuś z otoczenia może być potrzebne? Może komuś wcale nie bliskiemu, komu nie musimy dawać, brakuje czegoś materialnego? Albo komuś brakuje czegoś zwykłego, rozmowy, ciepła? Wiem, że będę ostrożna z uczeniem Natalia Mikołajek. Że chciałabym jej pokazać przygodę z Dawaniem i co poprzedza danie, rozejrzenie się komu czego naprawdę brakuje. A nie odbieranie należnych giftów jak zasiłku z mopsu. Bo tak, bo się należy. Mikołaj w końcu kurna jest.

Dlatego nie wierzę w Mikołaja co daje Prezenty. Nie wierzę w mikołajki i szczerze nie cierpię tego święta. A temu prawdziwemu Świętemu w dniu jego imienin życzę cierpliwości. I proszę go ładnie, żeby mimo wszystko nie rzucił tego w cholerę i nie przestał nam Dawać –Wzajemnej Miłości.

PS. Dziś nikomu niczego nie dałam. Wydaje mi się że zazwyczaj umiem się dzielić tym co ważne a dziś ochoty nie miałam. Zjechałam tylko z błotem Młodego Głupiego Azula. Może coś w nim zostanie z tego co mówiłam, acz miłe to nie było.

0 komentarze:

Prześlij komentarz